Zaznacz stronę

Omawiając zagadnienie, którym są metody nauki czytania dla dzieci, musimy zajrzeć najpierw do tematu na nieco bardziej ogólnym poziomie, by nakreślić szerszy kontekst zagadnienia i roli rodzica w procesie oswajania dziecka z literami. Nasz przekaz nie jest opracowaniem naukowym, tylko próbą podzielenia się swoimi doświadczeniami. Dedykujemy go przede wszystkim rodzicom, którzy powodowani dobrymi intencjami, chcą przekazać swoim dzieciom z miłości i z miłością wszystko, co uważają za dobre i słuszne.

 

Na początek, odpowiedzmy sobie na pytanie,

dlaczego chcemy nauczyć nasze dziecko czytać?

Każdy z nas wysunie ważny dla siebie argument. Niektóre z naszych motywacji pokryją się, inne mogą być odosobnione. Jednak dla dobra naszych dzieci, ustalmy sami ze sobą, na czym nam zależy.

 

Nam, jako rodzicom i twórcom platformy Pan Kartek podobało się zawsze podążanie za dzieckiem, inspirowanie go, zaciekawianie światem oraz uczestniczenie w jego zaciekawieniu. Zauważyliśmy, że trzeba włożyć wiele wysiłku, by przy okazji nie przełożyć na nie swoich lęków, ograniczeń, by nie być za bardzo opiekuńczym czy narzucającym, by uczyć pokonywania trudności, a nie zapobiegać ich pojawianiu się. Wydaje nam się, że umiejętność czytania jest narzędziem do bezpiecznego usamodzielniania się naszego dziecka, które zyskuje:

 

– dostęp do ciekawych historii,

– możliwość gromadzenia wiedzy, zaspokajania ciekawości po swojemu, we własnym tempie, bez ograniczeń.

 

Dzieci potrafią zająć sobie czas lekturą, co działa przy okazji uspakajająco.

Idą do szkoły dobrze przygotowane – nie tylko do nauki, ale także do samodzielnej pracy.

 

Nigdy nie stała za nami motywacja, by pochwalić się przed znajomymi i rodziną wybitnymi uzdolnieniami naszej pociechy. Nigdy nie liczyliśmy na wybitne sukcesy w szkole już od pierwszych dni. Nie mieliśmy takiej ambicji, by nasze dziecko było najlepsze. Chodziło o to, by poszło do szkoły przygotowane i spokojne. A w takim dobrostanie emocjonalnym rozwijało się szczęśliwie.

 

Dlatego postawiliśmy na wszechstronne zabawy z dziećmi, w których zapewniliśmy sporo miejsca na litery, słowa i oswajanie z nimi. Stworzyliśmy przestrzeń wspólnego spędzania czasu – wolną od presji, stresu, konieczności szybkiego zdobywania umiejętności. Oswajaliśmy dzieci z literkami, najpierw wzmacniając ich mowę oraz wymowę, pokazując znaki graficzne, otaczając je tym tematem. Z jednej strony sami czytaliśmy i czytamy przy nich, pokazując, że lubimy tak spędzać czas, z drugiej strony bawiliśmy się z nimi zabawkami i książeczkami, które w naturalny sposób zwróciły ich uwagę na świat literek, głosek, sylab i słów.

 

Jak nauczyliśmy dzieci czytać?

 

Przede wszystkim dawaliśmy przykład i otaczaliśmy ich zabawy literami, rozmawialiśmy o słowach, zadawaliśmy zagadki. Jednak oprócz takiego kierunkowego działania, staraliśmy się zadbać także o kilka innych rodzajów aktywności, takich jak:

– ruch na świeżym powietrzu, który wpływa na koordynację (spacery, bieganie, jazda rowerem, rzucanie piłką, skakanie itd.)

– lepienie ciastoliną, cięcie nożyczkami, gniecenie i darcie kartek, które pomogły ćwiczyć małą motorykę

– kolorowanie, żeby ćwiczyć precyzję

– dmuchanie baniek i zabawy słomką, pozwalające gimnastykować buzię i język

– rysowanie, odgrywanie ról w przedstawieniach teatralnych, … by pobudzać kreatywność

– zajęcia dodatkowe grupowe, by ćwiczyć umiejętność podporządkowania się grupie i prowadzącemu

– indywidualne warsztaty, by znaleźć sferę własnych zainteresowań i rozwijać pasje po swojemu

– wykonywaliśmy różne ćwiczenia i zadania w kartach pracy, by umieć odpowiednio reagować na polecenia o charakterze zamkniętym

– wyjeżdżaliśmy na wycieczki, by rozbudzać ciekawość i przełamywać codzienną rutynę.

Przy tym staraliśmy się o równowagę między czasem zorganizowanym a swobodnym. Przy czym, zdecydowanie trudniejsze okazywało się wytrzymanie konsekwencji nudy niż organizowanie czasu. J

 

Te i wiele innych podejmowanych aktywności w życiu dziecka prowadzą między innymi do naturalnego dojrzewania, by podejmować za jakiś czas kolejne aktywności i uczyć się nowych rzeczy.

Dla przykładu, dziecko nie będzie chętnie pisało, jeśli nie będzie miało poprawnej postawy, którą kształtuje ruch na świeżym powietrzu lub jeśli nie wyćwiczyło wcześniej rączek i nie podjęło różnych aktywności trenujących te części ciała. Będzie miało problem z rozróżnieniem literki a oraz ą, jeśli nie zwracaliśmy wspólnie z nim uwagi na szczegóły i różnice.

 

Wiele trudności, które spotykają nasze dzieci są naturalne, niektóre mijają same. W szkole jednak pojawia się pewna presja czasu i potrzeba gonienia za grupą. Gdy okazuje się, że trudności nie zostają rozwiązane na czas, ulegają pogłębieniu i wtedy stajemy w obliczu większego lub rosnącego problemu. Dlatego naszym zdaniem warto pewne zjawiska wyprzedzać. Analizując różne doświadczenia, wydaje nam się, że umiejętna nauka czytania zaserwowana dzieciom w domu, poprzez zabawę to doskonałe narzędzie profilaktyczne a nawet terapeutyczne.

 

Wracając jednak do tematu, nauka czytania to najpierw stworzenie bazy poprzez wszechstronny rozwój na różnych płaszczyznach.

Wśród tych aktywności warto przemycać litery.

Dziecko osłuchane z sylabami i głoskami, a przy tym opatrzone ze znakami graficznymi dla tych dźwięków, czyli literami będzie chętne do podejmowania syntezy, a więc łączenia głosek w sylaby czy w słowa.

 

Podsumowując, spędzajmy z dzieckiem czas, rozmawiając, ruszając się, mobilizując się do różnorodnych aktywności. Otoczmy się literami, by stopniowo kojarzyć je z poszczególnymi głoskami. Zaciekawiajmy się wyrazami, rozkładając je na poszczególne głoski. Stopniowo podejmujmy kolejne wyzwania poprzez luźne zabawy. W ten sposób naprowadzimy nasze dzieci na drogę pozyskania umiejętności czytania.

 

Jakie metody nauki czytania sprawdziły się u nas?

 

Metoda globalna:

– świetnie sprawdza się, gdy dzieci są jeszcze małe i interesuje je napis dokładnie w taki sam sposób jak obrazek. Nasze Karty do nauki czytania są dedykowane właśnie maluchom, którym można pokazywać albo sam napis albo napis wraz z obrazkiem. Na kartach umieściliśmy z jednej strony słowo, przygotowane klasyczną, prostą czcionką w czarnym kolorze. Nie towarzyszy mu żadna dodatkowa grafika, dekoracja czy inne rozpraszacze. Dopiero na drugiej stronie dziecko zobaczy ten sam napis w towarzystwie obrazka, który znów jest na tyle prosty, by budził jednoznaczne, adekwatne do niego rozumienie. Kartami można bawić się na wiele różnych sposobów – pokazując je dziecku, np. podczas jedzenia, po przebudzeniu lub angażując wybrane karty do zabawy, wymyślając historie. W zestawie znajdziecie zarówno proste słowa jak i nieco trudniejsze. Wszystkie jednak są bliskie maluchom. Dziecko początkowo oswaja się z grafiką, ale przy okazji trenuje także wymowę.

Zwróćcie także uwagę na nasz leśny Plakat. Z jednej strony pięknie namalowane zwierzęta będą stanowiły estetyczną dekorację do pokoju dziecięcego, z drugiej będą zachęcały do oswajania całych wyrazów i inspirowały do rozmów o nich i ich budowie. Doświadczyliśmy tego efektu, gdy zawiesiliśmy plakat z leśnymi zwierzętami w pokoju naszych przedszkolaków. Zachęcone ślicznymi grafikami, z ochotą próbowały przeczytać i zapamiętać ich nazwy – od prostych słów oznaczających wilka po trudniejsze, oznaczające choćby dzika.

 

Analiza wyrazowa w nauce czytania dzieci:

– warto zwracać regularnie uwagę dziecka na dźwięki, które tworzą wyrazy. Zadawać pytania typu: na jaką literkę zaczyna się słowo: osa? A co słyszysz na końcu? W tej aktywności najlepiej sprawdza się rozmowa, np. podczas jedzenia czy spaceru. Możecie także skorzystać z naszego Rysownika, który jest blokiem kart, by dziecko mogło na nich tworzyć. Każda kartka jest ozdobiona literkową ramką. Prowokujcie do zadawania pytań, zapraszajcie literki umieszczone na kartce do tworzenia, zabawy i powstających rysunkowych historii. Możecie również skorzystać z naszych Naklejek z literkami, a więc arkuszy pełnych kolorowych liter – wielkich oraz małych, z których można wyklejać różne słowa. Nie zawsze słowa te muszą mieć sens lub być prawdziwe. Czasem dużo śmiechu tworzą sytuacje absurdalne i dziwaczne pomysły. Śmieszne, nieistniejące słowa wyklejone z naszych naklejek to cała masa zabawy. Dodatkowo pamiętajmy, że dzieci uwielbiają naklejki. To, co wyróżnia nasze arkusze z literkowymi naklejkami to ich klasyczna czcionka.

W temacie zainteresowania poszczególnymi literami,  polecamy też Wam Naklejki ścienne, którymi można ozdobić ściany pokoju dziecięcego. Otoczone literami przestrzenie dziecka sprawią, że staną się one zupełnie naturalne i codzienne. Właśnie o to chodzi.

 

Metoda sylabowa:

– dokonaliśmy tutaj ciekawych odkryć. Zauważyliśmy u naszych przedszkolaków, że bardzo różnie zareagowały na przedstawiane im metody łączenia liter w słowa. Dla jednych dzieci metoda sylabowa będzie kluczem do nabycia umiejętności sprawnego czytania, dla innych okaże się etapem pośrednim w drodze do celu. Jesteśmy zwolennikami obserwowania dziecka i dostosowania metod pracy z nim do jego predyspozycji i zainteresowań. Nawet, jeśli metoda sylabowa okaże się nieodpowiednią dla Waszego dziecka, może być świetnym wsparciem jego nauki i oswajania się z czytaniem, narzędziem, z którego bez wątpliwości warto skorzystać w zdobywaniu tej umiejętności.

Polecamy Wam w tym miejscu nasz drewniany zestaw Kamieni z sylabami. Wszystkie sylaby dwustronnie nadrukowane na drewniane kamienie zawierają samogłoskę a. Są więc doskonałe na start. Łatwe posługiwanie się prostymi sylabami uczy dzieci odczytywania i łączenia sylab ze sobą w proste słowa. Przy dłuższej czy regularnej zabawie nimi, dzieci uczą się ich na pamięć, poznając mechanizm odczytywania słów metodą sylabową. Podczas zabawy, mają możliwość stworzenia kilkunastu słów. Mogą także tworzyć z rozbawieniem słowa bez sensu. Tę możliwość też szczerze polecamy, gdyż przez śmiech rozbudzamy chęci poznawcze naszych maluchów. A nauka przez zabawę, rozwój z uśmiechem to najlepsza forma zdobywania wiedzy i nowych umiejętności. Dla przedszkolaków polecamy też zestaw Sylaba do sylaby, który umożliwia składanie słów z sylab i dopasowywanie ich do zawartych w zestawie obrazków. Jest to doskonałe narzędzie do edukacyjnych zabaw przy stole lub na dywanie.

 

Metoda ślizgu:

– dzieci łączą poszczególne literki w słowa, wypowiadając kolejne głoski jakby je śpiewały, a więc wymawiając je nieco dłużej. Największym błędem, jaki można popełnić zarówno w tej metodzie jak i u podstaw nauki czytania w ogóle jest uczenie dzieci alfabetu poprzez nazywanie liter: a, be, ce, de, e, ef… Gdy dziecko w taki sposób nazywa literki, będzie miało trudność, by nazywać je: a, b, c, d, e, f… Głoskujmy z dziećmi, a nie powtarzajmy liter alfabetu w ich oficjalnym, tradycyjnym brzmieniu. Śpiewajmy z dziećmi sylaby i krótkie słowa. Pytajmy je, co słyszą w środku np. słowa: koooooot, liiiiiiiiiis. Uważajmy przy tym na nasze naleciałości i błędy wymowy, z których czasem możemy nawet nie zdawać sobie sprawy. Możemy ćwiczyć głoskowanie, korzystając np. z zestawu Litera do litery, w którym znajdziemy kartonowe klocki z literkami i możemy z nich tworzyć słowa. Zestaw zawiera 3 grupy słów, dzięki czemu początkujący wybierają grupę krótkich, prostych wyrazów, a bardziej zaawansowani sięgną po te dłuższe. Zarówno zestaw Sylaba do sylaby jak i Litera do litery to dobra i sprawdzona zabawka edukacyjna zarówno dla 4-latków, 5-latków oraz 6-latków.

 

Metoda poprzez naukę pisania

– dzieci, które lubią rysować, kolorować, wykonywać szlaczki, będą chętne na poznawanie liter pisanych poprzez kreślenie ich, najpierw po śladzie, potem stopniowo opanowując poszczególne kreski, krzywe, brzuszki i fale. Nie bójmy się, że sobie nie poradzą w skojarzeniu literki pisanej i drukowanej. Dzieci są bystre i mają świetną pamięć, szczególnie, gdy dobrze się bawią. Nasz Drewniany alfabet to ekologiczna zabawka edukacyjna, po którą dzieci sięgają, by oswajać się z czcionką pisaną. Warto mieć ją pod ręką, by móc zwracać uwagę przedszkolaka na umieszczone na jej poszczególnych klockach obrotowych słowa. A przy okazji wesprzeć jego małą motorykę.

 

Może słyszeliście o glottodydaktyce? To właśnie metoda oparta na głoskach i literach pisanych, które dzieci kreślą sposobem pętelkowym lub bezpętelkowym. Coraz więcej przedszkoli oferuje przyjazne dzieciom zajęcia z glottodydaktyki. Warto spróbować. Profesjonalnie wyposażone placówki przedszkolne i pozaprzedszkolne oferują kursy dla dzieci, prowadzone przez przeszkolonych do pracy tą metodą pedagogów oraz mają do dyspozycji rozmaite zabawki edukacyjne i narzędzia do nauki czytania i pisania.

 

 

Niektórym dzieciom wystarczą próby, które utrzymamy na etapie niezobowiązujących zabaw, co Pankartek nazywa oswajaniem z czytaniem. Inne dzieci będą potrzebowały więcej regularnych spotkań, by pokonać trudności, na jakie natrafią. Każde dziecko może znaleźć własny sposób na opanowanie umiejętności czytania. Potrzeba tylko czasu, wytrwałości. Warto więc zacząć szybciej.

 

Dlaczego warto przygotować przedszkolaka do nauki czytania zanim rozpocznie edukację w pierwszej klasie?

Oprócz bezdyskusyjnych korzyści, jakie daje dzieciom umiejętność czytania, pamiętajmy, że to doskonały sposób, by na wczesnym etapie wyłapać trudności. Im wcześniej je dostrzeżemy, tym skuteczniej możemy pomóc dziecku w ich pokonywaniu. Być może okaże się, że nasza pociecha ma problem z koncentracją lub integracją sensoryczną. Być może przeszkadza mu nadpobudliwość ruchowa czy psychoruchowa. Zaczynając wcześnie, dajemy sobie spokojny czas na działanie. A to zapobiegnie katastrofie na dalszych etapach nauczania.

 

Inną kwestią, o jakiej warto tu wspomnieć jest umiejętność czytania ze zrozumieniem. Opanowanie techniki czytania do jeden z kroków. Wymaga wiele wysiłku i wielu ćwiczeń. Może być dla dziecka trudne. A to nie wszystko. Kolejnym etapem w nauce czytania jest zrozumienie sensu czytanych słów i zdań. Gdy problemy techniczne zostają opanowane, można położyć nacisk na rozumienie czytanych tekstów. Dopiero czytanie ze zrozumieniem, pozwoli dziecku cieszyć się z odkrywanych na kartach książek historii, usamodzielni je, gdyż będzie umiało przeczytać choćby polecenie zadania w swoich pierwszych ćwiczeniach z matematyki.

 

Gdy Wasze dziecko będzie już na etapie czytania zdań, polecamy naszą Książeczkę o Ani i jej psie, która powstała w naszym zespole dla dzieci rozpoczynających przygodę z czytaniem. Prosta czcionka, zgrabna historia, brak rozpraszaczy, piękne ilustracje, a przede wszystkim idealny dla początkujących dobór słów i zestaw ćwiczeń na końcu. Takich książek dla dzieci brakowało nam na rynku i właśnie takiej książeczki dla dzieci rozpoczynających samodzielne czytanie szukaliśmy. Gorąco zachęcamy Wasze dzieci do lektury.

 

Miękki start w edukację szkolną doda dziecku wiary w siebie i pozytywnie zachęci do nauki nie tylko na początku szkolnej przygody.

 

Na koniec Pan Kartek wspomni o frazesie, który z powodu ulokowania go w utartych, często słyszanych złotych radach, traci swoją moc:

– dzieci bardzo szybko rosną, wchodząc w kolejne etapy rozwoju, mierząc się z kolejnymi wyzwaniami. Najpierw uświadamiamy sobie ten fakt na etapie niemowlaka, kiedy nagle okazuje się, że nasz bobas dmucha pierwszą świeczkę na torcie urodzinowym. Później zauważamy przełom 3-latka, gdy nasze dziecko staje się przedszkolakiem w pełnym tego słowa wydaniu. Po czym, w pewnym momencie budzimy naszego 6-latka do przedszkola i dociera do nas, że już niewiele z tego przedszkolaka w nim zostało. Frazes brzmi: czas tak szybko ucieka, dzieci tak szybko nam rosną. Ta prawda dociera z reguły z największą siłą, gdy faktycznie uświadamiamy sobie, że jesteśmy już na kolejnym etapie życia naszego dziecka.

 

Dbajmy więc o relacje! Nie ciśnijmy ani malucha, ani przedszkolaka, ani naszego debiutującego w szkole ucznia. Wspierajmy, inspirujmy, dobrze się bawmy i nie pozwólmy, żeby cokolwiek zakłóciło naszą wspólną więź – ani nasze ambicje, ani słabości, ani jakiekolwiek niemoce.

 

Trzymamy kciuki i obiecujemy gromadzić tu zabawki edukacyjne i pomoce do nauki czytania, oswajania z literami, w które wierzymy i które przetestowaliśmy.

Sprawdź nasze produkty: